WIADOMOŚCI, BO WTOREK

Nie mam dla was żadnych wiadomości. A to dlatego, że świat mój jest nie duży i gdyby tak zakreślić okrąg, to jego promień nie były większy niż odległość, do której potrafię dorzucić kamieniem. Codzienność ta nie stanowi o sprawach ważnych, nie są to treści istotne i wpływające na dzieje świata. Jedyne, czym mogę się z wami teraz podzielić to rozważania na temat wiary. Nie mam to na myśli żadnej formy kaznodziejstwa, nic z tych rzeczy. Myślę sobie zwyczajnie o tym, jak trudnym zadaniem pozostaje dla człowieka, tak z pozoru błaha czynność, jaką jest wiara. Z reguły dotyczy ona naszych planów i postanowień, myśli wyczekujących o poranku, kołaczących niecierpliwie do wnętrza duszy. Zagnieżdża się w sercu w jakimś niewytłumaczalnym natchnieniu i jej duch prowadzi nas przez rzeczywistość. I myślę sobie, że gdyby nie nasz rozum, ten racjonalny strażnik poczynań wszelakich, to z obecnością wiary, dalibyśmy radę zmaterializować nasze postanowienia, plany liczne, jak potomstwo mrówek i zostałoby jeszcze na dobry wypoczynek. Tak właśnie sobie myślę. I myślę sobie jeszcze, że o wiele łatwiej przychodzi nam wiara w to, że nic nie da się już zmienić, że tak już musi być, że nasze starania i tak już niczego nie zmienią, bo wiadomo jak jest.

Czy należy wierzyć w to, że mentalni terroryści, ludzie mający dostęp do medialnego i  finansowego zaplecza, są w stanie zniszczyć zdrowy rozsądek? Albo czy można powstrzymać rzeczywistość przed zalewem tandetnej warstwy życia, przed niechlujstwem, niedbalstwem, wszechobecnym pędem w kierunku bezrefleksyjnego życia, obdartego z duchowej powłoki? Albo, czy w końcu jest możliwe, aby ci myślący wytrwali w zmęczeniu, aby ich chcenie przetrwało pomimo erupcji sygnałów mówiących, że teraz to już nic nie pomoże.

No i jak wykarmić tę wiarę, gdzie podziały się bezkresne łąki, na których można wypasać ją bez końca, a może też i jest tak, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki, bliżej niż najdalszy rzut kamieniem i aby się o tym przekonać, wystarczy zwyczajnie uwierzyć. Czego życzę wam wszystkim i sobie również. /au/