DZIEŃ DOBRY - po przerwie, ale w pełni sił

Nastąpiło krótkie milczenie, czas jakże bogaty w refleksję, rekonwalescencję i sprzątanie piwnicy. W między czasie pojawiliśmy się na festiwalu Opener, gdzie staraliśmy się zaprezentować w sekcji NGO. Rozdawaliśmy ulotki, czytaliśmy książki, sprzedawaliśmy KZO i jedliśmy kanapki.
Postaramy się być regularni, konsekwentni i świeżsi, co najmniej jak wędzona makrela. 
A jak ciągle będzie tak samo, to znaczy że podobnie jak inni, nie dajemy rady.

To działajmy i uśmiechajmy się do siebie, chociaż wiadomo, że jest mnóstwo pretekstów do odwrotnych reakcji.